Zatrudnianie pracowników zza granicy

Pracodawcy często stoją przed decyzją, czy realizować takie zatrudnienie własnymi siłami, czy za pomocą wyspecjalizowanej firmy outsourcingowej?

2017-05-16 12:18:06

W obecnej dobie ogromnych niedoborów kadrowych na polskim rynku pracy wielu pracodawców coraz częściej sięga po pracowników zza granicy. Najczęściej są to pracownicy z Ukrainy czy Mołdawii. Pracodawcy stoją wtedy przed decyzją, czy realizować takie zatrudnienie własnymi siłami, czy za pomocą wyspecjalizowanej firmy outsourcingowej?

Autor: Joanna Kuklińska, ASR Outsourcing

Odpowiedź na to pytanie zależy od tego, czy planujemy zatrudnić 2–3 osoby, czy 20–30 albo więcej, czy planujemy to zatrudnienie na krótki, sezonowy okres, czy na dłużej. Jeżeli jesteśmy małym przedsiębiorcą i planujemy zatrudnić 2 osoby na kilka miesięcy, to możemy spróbować zrobić to sami. Na polskich portalach ogłasza się wielu Ukraińców chcących podjąć pracę. Sugeruję, aby samemu sprawdzić, czy dana osoba ma legalny pobyt uprawniający do pracy. Nie należy wierzyć w ich zapewnienia, że mają zezwolenie i mogą pracować w całej Polsce. Nic bardziej mylnego. Swobodnie pracować na terenie całego kraju mogą tylko osoby posiadające kartę stałego pobytu lub Kartę Polaka. Pozostałe zezwolenia są zawsze wydawane na konkretnego pracodawcę.

Każdy przedsiębiorca czy osoba fizyczna chcąca zatrudnić cudzoziemca z tzw. krajów trzecich, czyli Republiki Armenii, Republiki Białorusi, Republiki Gruzji, Republiki Mołdawii, Federacji Rosyjskiej czy Ukrainy musi złożyć w Powiatowym Urzędzie Pracy tzw. oświadczenie o zamiarze powierzenia pracy, a następnie zawrzeć z nim umowę w formie pisemnej zgodnie z tym oświadczeniem. Na podstawie tego dokumentu cudzoziemiec może pracować w Polsce przez 6 miesięcy w przeciągu 12 miesięcy.

Jeżeli natomiast chodzi o większego przedsiębiorcę potrzebującego zatrudnić kilkadziesiąt i więcej osób, zdecydowanie doradzam nawiązanie współpracy z firmą specjalizującą się w zatrudnianiu pracowników zza wschodniej granicy. I nie mówię tego tylko dlatego, że sama pracując w firmie outsourcingowej zatrudniającej ponad 1000 pracowników z Ukrainy, chcę polecić nasze usługi, ale przede wszystkim dlatego, że odpowiadając za legalność pracy tych osób, dokładnie zdaję sobie sprawę, jak trudna i skomplikowana jest to procedura, jak często przepisy są niespójne i wykluczają się nawzajem. Tak naprawdę inne spojrzenie na legalność zatrudnienia może mieć Państwowa Inspekcja Pracy, inne Straż Graniczna, a inne wydziały ds. cudzoziemców w urzędach wojewódzkich.

Dlatego jeżeli pracodawca jest zainteresowany stałą wykwalifikowaną kadrą, doskonałym rozwiązaniem jest outsourcing.

Firma ASR, w której mam przyjemność pracować, zapewnia swoim klientom, a są to przede wszystkim duże firmy i korporacje, „gotowych” pracowników.  Do naszych obowiązków należy sprowadzenie tych pracowników z Ukrainy, zakwaterowanie, zapewnienie badań lekarskich, szkoleń BHP, odzieży ochronnej oraz całej obsługi kadrowo-płacowej. Zapewniamy tłumaczenia instrukcji stanowiskowych oraz pomoc tłumaczy przy wdrożenich każdej nowej grupy pracowników. Po 3 miesiącach pracownikom, którzy się sprawdzili, pomagamy w uzyskaniu pozwolenia na pobyt czasowy i pracę, tzw. kartę pobytu.

Oczywiście początkowo klienci obawiali się bariery językowej i kulturowej. Bali się też tego, jak pracownicy ze Wschodu odnajdą się wśród polskich pracowników. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że różnice kulturowe są naprawdę niewielkie, w końcu jesteśmy sąsiadami i należymy do wspólnej rodziny słowiańskich narodów. Zauważyłam też, że Ukraińcy bardzo szybko uczą się języka polskiego. Ich ogromnymi zaletami są dyspozycyjność i wielka motywacja do pracy. Głównym celem ich pobytu w Polsce jest praca. Polska jawi im się jako lepszy świat, Europa, gdzie można spokojnie żyć i pracować, godnie zarabiać bez zagrożenia wojennego. Możliwość uzyskania karty pobytu stanowi dla nich gwarancję spokojnego jutra.

Mogę powiedzieć, że każdy z pracowników to niejako odrębny przypadek. Obecny gąszcz niuansów prawnych i pułapek, które czyhają na niedoświadczonych pracodawców, jest kolejną przesłanką przemawiającą za powierzeniem zatrudnienia osób zza wschodniej granicy wykwalifikowanej firmie. Naprawdę przez nieuwagę czy nie dość głęboką znajomość przepisów bardzo łatwo można nielegalnie powierzyć pracę, a konsekwencje są bardzo przykre zarówno dla cudzoziemca, jak i dla pracodawcy. Kary za zatrudnienie nielegalnie przebywającego cudzoziemca to w wypadku wykroczeń kara grzywny nie niższa niż 3000 zł za zatrudnienie cudzoziemca bez uprawnień do pobytu w RP, kara grzywny do 10 000 zł za uporczywe powierzanie wykonywania pracy cudzoziemcowi bez ważnego dokumentu uprawniającego do pobytu w RP, w przypadku gdy praca ta nie ma związku z działalnością gospodarczą prowadzoną przez powierzającego wykonywanie pracy. Natomiast w przypadku przestępstw kary są następujące:

  • Grzywna lub kara ograniczenia wolności za powierzenie przy małoletniemu cudzoziemcowi przebywającemu nielegalnie, równoczesne powierzenie pracy wielu cudzoziemcom przebywającym nielegalnie, uporczywe powierzanie pracy nielegalnie przebywającym cudzoziemcom, gdy praca ta ma związek z działalnością gospodarczą.
  • Kara pozbawienia wolności do lat 3 za powierzanie pracy cudzoziemcowi będącemu ofiarą handlu ludźmi, powierzanie pracy w warunkach szczególnego wykorzystania.          

Dla cudzoziemca to oczywiście deportacja i zakaz wjazdu na terytorium RP od 6 miesięcy do 5 lat w zależności od okoliczności.

Tak jak wspominałam, o nielegalność pobytu bardzo łatwo. Można źle obliczyć długość wizy, gdyż tzw. korytarze na wizach są bardzo różne, liczy się liczba dni, na które została wydana wiza, liczona od daty wjazdu, nie dłużej jednak niż końcowa data korytarza. Wystarczy zmienić pracownikowi stanowisko bez zmiany oświadczenia lub zezwolenia, wypłacić o złotówkę mniej niż na oświadczeniu czy zezwoleniu, by praca stała się nielegalna.

Osoby, które już od jakiegoś czasu przebywają w Polsce i pracowały na terytorium RP, to z mojego doświadczenia najtrudniejsze i najbardziej skomplikowane przypadki. Dlatego my sprowadzamy pracowników bezpośrednio z Ukrainy. Niestety tutaj również natrafiamy na przeszkody.

Największe, z jakimi zetknęliśmy się na początku prowadzenia działalności związanej z zatrudnianiem cudzoziemców, dotyczyły rozbieżności informacji we współpracy z ukraińskimi agencjami rekrutacyjnymi. Często bez naszej zgody zawyżali nasze oferty, obiecując kandydatom złote góry, aby tylko uzyskać od nich pieniądze za pomoc w załatwieniu procedury wizowej i kontaktu do Polski.

Procedura uzyskania tzw. karty pobytu jest skomplikowana, zdarza się, że poszczególne urzędy wojewódzkie wymagają innych dokumentów i różnią się w interpretacji przepisów. Pomijam już fakt, że przy obecnej liczbie składanych wniosków w tych urzędach kolejki przekraczają 24 godziny. A terminy wydawania decyzji administracyjnych wciąż się wydłużają. Zatem jeszcze raz zdecydowanie polecam korzystanie z firm outsourcingowych.

ZNAJDŹ NAS: