Raport Global Talent Competitiveness Index 2018 już dostępny!

Według, przygotowanego przez Adecco, raportu Global Talent Competitiveness Index Polska zajmuje 39 miejsce na 118 przebadanych krajów pod względem atrakcyjności dla rozwoju i pozyskiwania utalentowanych pracowników.

2018-02-05 13:02:42

- W zeszłym roku Polska zajmowała 38 miejsce, co można postrzegać jako dobry wynik w kontekście naszej trudnej historii – mówi Anna Wicha, dyrektor generalna Adecco Polska. – Spadek o zaledwie jedno miejsce oznacza stabilność, ale w czasie kiedy z rodzimej gospodarki płyną dobre dane makroekonomiczne, powinniśmy liczyć na więcej. Jestem przekonana o tym, że potencjał Polski jest wyższy, a obecna stabilizacja okaże się punktem wyjściowym do rozwoju – dodaje Anna Wicha.

Jak co roku, Adecco zbadało takie wskaźniki, jak zdolność do wykształcenia i utrzymania utalentowanych pracowników, dostęp do odpowiedniej kadry oraz umożliwienie utalentowanym pracownikom rozwoju.

- Powstanie Google czy Amazon to nie tylko kwestia liderów. To także odpowiednie otoczenie, dostęp do klientów i ogólny klimat sprzyjający innowacjom. Z jakiegoś powodu Siergiej Michajłowicz Brin stworzył najpopularniejszą wyszukiwarkę na uniwersytecie Stanforda, a nie Łomonosowa – komentuje Anna Wicha.

Raport wskazuje, że nie nastąpiły wielkie zmiany wśród liderów zestawienia. Wciąż pierwsze miejsce zajmuje Szwajcaria, niemalże ex aequo z Singapurem. Na kolejnej pozycji znajdują się Stany Zjednoczone Ameryki, którym od ubiegłego roku udało się zepchnąć z podium Wielką Brytanię.

- Zjednoczone Królestwo spadło z trzeciego na ósme miejsce między innymi ze względu na niepokoje wokół Brexitu. Już samo widmo wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej spowodowało, że duże instytucje finansowe szykują się do emigracji na kontynent. Wraz z nimi odejdą miejsca pracy i możliwości rozwoju – komentuje Anna Wicha.

Polska zasadniczo nie zmieniła swojego miejsca w rankingu. Wyprzedzamy takie kraje jak Arabia Saudyjska, Węgry czy Chiny, pozostając jednak w tyle za Estonią i Czechami.

- Raport GTCI jest unikatowy, ponieważ pozwala skorelować wiele wskaźników takich jak edukacja, system emerytalny i opieka zdrowotna. O ile nie da się porównać gospodarki Chin i Polski bez popadania w absurdy, o tyle można spojrzeć na warunki dla pracowników i oferowany poziom życia. Fakt, że PKB dynamicznie rośnie rok do roku czy też pojawiają się nowe fabryki to skala makro, a opieka zdrowotna i system emerytalny to skala mikro. A w ostatecznym rozrachunku, utalentowani pracownicy podejmują swoje decyzje właśnie w skali mikro – mówi Anna Wicha.

Front wojny o talenty

W 1997 roku firma doradcza McKinsey po raz pierwszy użyła wyrażenia „wojna o talenty”, aby zilustrować rosnące trudności z pozyskaniem pracowników o odpowiednich umiejętnościach. Wraz z cyfryzacją pracy i globalizacją, wojna o talenty jedynie się zaostrza.

- Rok 2017 był w Polsce szczególny. Przez wszystkie 12 miesięcy bezrobocie nie przekroczyło 10 procent, a co więcej, spadało. Jeszcze 15 lat temu, tylko co jakiś czas wskaźnik ten spadał poniżej 20 procent – komentuje Anna Wicha. Ekspertka dodaje, że z tego powodu pozycja Polski jest szczególna, a wyzwania przed jakimi stoi, wyjątkowe. - Nasz rynek jest w tej chwili niezwykle chłonny i będzie w stanie przyjąć wielu specjalistów, na przykład ze Wschodu. W pierwszej połowie 2017 roku wydano 98 325 pozwoleń na pracę dla pracowników z Ukrainy, podczas gdy przez cały 2016 rok było to 113 350 pozwoleń . Wzrost jest ogromny – mówi Anna Wicha.

Podkreśla przy tym, że migracje zarobkowe są dowodem, że Polska jest coraz sprawniejszym graczem w wojnie o talenty na arenie międzynarodowej.

- Świat się globalizuje. O naszych pracowników, np. lekarzy czy informatyków, starać się mogą pracodawcy ze Szwecji, Singapuru czy Nowej Zelandii. Od indywidualnych decyzji pracowników o pozostaniu lub wyjeździe bezpośrednio zależy nasz wspólny dobrobyt i rozwój – mówi Anna Wicha. Z jej stanowiskiem zgadza się Alain Dehaze, globalny prezes Adecco.

- Skupienie się na różnorodności i kulturze otwartości pozwoli przezwyciężyć nierówności, które są coraz poważniejszym problemem naszych czasów. Oznacza to jednak konieczność budowania otwartej kultury już na etapie szkoły, poprzez walkę ze stereotypami i rozwijanie kompetencji miękkich – mówi.

Rozpoznanie bojem

Raport Global Talent Competitiveness Index publikowany jest od 2013 roku. Pozwala on porównać, jakie są możliwości poszczególnych krajów we wspieraniu, przyciąganiu i rozwijaniu talentów. W przeprowadzonym na terenie 118 krajów badaniu odzwierciedlona zostaje sytuacja 88,7 proc. mieszkańców planety, którzy wytwarzają 97,3 proc. światowego PKB.

Według najnowszej edycji badania, Polska świetnie sobie radzi z rozwojem własnych  talentów, ma jednak wciąż problem z przyciąganiem zagranicznych specjalistów – zajmuje pod tym względem 61 miejsce. Dane Adecco wskazują, że Polska uzyskuje bardzo dobre oceny tolerancji dla mniejszości, ale jest nieprzyjazna imigrantom.

- Jesteśmy krajem monoetnicznym i monokulturowym, choć Polska przez wieki była tyglem narodowościowym i kulturowym – komentuje Anna Wicha – Jesteśmy w stanie, jako społeczeństwo, wrócić do tych wspaniałych wartości, ale wymaga to nieco czasu.

Drugą stroną medalu jest zdolność do utrzymania talentów w kraju. Ta umiejętność została oceniona średnio, a Polska zajmuje 43 miejsce.

- Całkiem nieźle oceniony został nasz system emerytalny (29 miejsce), za to fatalnie system zabezpieczeń społecznych i zasiłków (98 miejsce). To powinno być ostrzeżenie. Obecnie, przy niskiej stopie bezrobocia, problem nie jest tak mocno zauważalny, ale w przypadku pogorszenia sytuacji na rynku pracy, może być za późno na efektywne zmiany – mówi Anna Wicha.

Zdolni hydraulicy, średni managerowie

Badanie wskazało, że Polska zajmuje 29 miejsce na świecie pod względem dostępu do kadry technicznej. Potencjał ten jest jednak marnowany przez brak odpowiednich warunków do rozwoju innowacyjności.

- Mamy dostęp do naukowców i profesjonalistów, ale brakuje nam wizjonerów. Wciąż marzeniem młodych ludzi jest raczej praca w dobrej zagranicznej firmie niż rozkręcenie własnego biznesu – komentuje Anna Wicha. - To podejście się jednak zmienia i nad Wisłą powstaje coraz więcej startupów. Mamy prężną branżę IT i działający w niej ludzie coraz chętniej z podwykonawców zmieniają się w przedsiębiorców.

Zdaniem Anny Wicha, tegoroczny raport GTCI wskazuje, że Polsce udało się uzyskać stabilną pozycję i dotarła do granicy.

- Stoimy po kostki w Rubikonie, jednak bez solidnych reform i wymiany pokoleniowej nie będziemy w stanie go przekroczyć. Rozpędzona i rozgrzana gospodarka może być dla nas lokomotywą przemian, ale bez wizji rozwoju i wspierania kultury innowacyjności, cała jej para pójdzie w gwizdek – komentuje Anna Wicha. - Dlatego gorąco kibicuję zmianom i liczę, że sugestie z listu, który co roku wysyłam do władz przy każdej edycji GTCI, zostaną wzięte pod uwagę – podsumowuje Anna Wicha.

ZNAJDŹ NAS: