IT szyte według globalnej miary

Swoje usługi z zakresu IT dostosowują indywidualnie do potrzeb klienta. Opierają się na długoletniej współpracy, a ich najstarsi klienci są z nimi po kilkanaście lat. W Polsce obsługują kluczowe systemy globalnych marek z 18 krajów w Europie. O specyfice outsourcingu IT rozmawiamy z Wojciechem Darłowskim, Head of Global Managed Services Center Poland oraz Head of GMS Data Center Services Poland, członkiem zarządu itelligence Sp. z o.o. należącej do NTT Data, znajdującej się w w ścisłej czołówce największych firm IT na świecie.

2018-10-08 13:10:23

Rozmawiała: Angelika Majkut

 

Swoją działalność zaczynali Państwo od systemów SAP, dziś oferują Państwo szerokie spektrum innowacyjnych usług.

Ciągle oferujemy wdrożenia systemu SAP, który jest na tyle innowacyjny i tak często dostosowuje swoje rozwiązania biznesowe do potrzeb rynkowych, że jego technologia jest zawsze aktualna. Oznacza to, że w naszej ofercie zawsze znajdują się innowacyjne rozwiązania biznesowe. Jednak od początku naszej działalności nie ograniczaliśmy się tylko do wdrożeń systemu SAP. Już wtedy rozumieliśmy, że system taki nie działa w samotności, a jest elementem pewnej większej całości, jaką jest środowisko IT przedsiębiorstwa. Oferujemy więc usługi z tym związane. Mamy zatem data center, ekspertów od infrastruktury serwerowej, systemowej, baz danych i aplikacji. Osobną wagę przywiązujemy do zapewnienia wysokiej dostępności i odtwarzalności w przypadku awarii. Nie możemy też zapomnieć o infrastrukturze sieciowej, bezpiecznym dostępie do systemu z zewnątrz czy też z wewnątrz oraz ochronie danych. Jednak raczej nie zajmujemy się obszarem aplikacyjnym innych systemów aż tak głęboko, jak to ma miejsce w przypadku SAP, gdzie prowadzimy również własny dewelopment. Dużo czasu poświęcamy na badania, analizę i na rozwój IT w środowiskach rozwiązań chmurowych.

Zajmują się Państwo także automatyzacją procesów, którą jest zainteresowanych wiele organizacji. Czy mógłby Pan więcej o tym opowiedzieć?

Jeśli chodzi o automatyzację w obszarze outsourcingu, staramy się rozwiązywać problemy, które napotykamy, w sposób najbardziej efektywny. Automatyzacja jest jednym z elementów, które pozwalają ograniczyć koszty, przyspieszyć działanie i nad nim lepiej zapanować. Weźmy np. problem patchowania systemów. We współczesnym świecie systemy informatyczne, a przede wszystkim systemy operacyjne dynamicznie się rozwijają. Producenci, chcąc włączać coraz to nowe funkcjonalności, nie zawsze są w stanie w takim tempie odpowiednio wszystko przetestować. Powstają w ten sposób „dziury”, które są bezwzględnie wykorzystywane do różnorakich ataków informatycznych. Po wykryciu takiej podatności zwykle producent wypuszcza tzw. łatkę bezpieczeństwa, którą należy możliwie szybko zainstalować. Przypomina to trochę zabawę w kotka i myszkę, a efekt jest taki, że dzień w dzień mamy setki nowych takich łatek. Mnożąc to przez dziesiątki systemów, łatwo obie wyobrazić skalę. Bez automatyzacji, która przeanalizuje nasz system, wybierze odpowiednie łatki i je zainstaluje, nie bylibyśmy w stanie tego zrobić. Jest to też rozwiązywanie problemu braku specjalistów w branży IT, dla której rynek rekrutacji jest teraz bardzo trudny. Automatyzacja pozwala nam przeznaczać drogie zasoby ludzkie do innych celów, pozostawiając pewne zadania automatom i w ten sposób również ograniczać koszty. Wszystkie procesy, jakie mamy, analizujemy pod kątem automatyzacji.

Na jakim etapie rozwoju automatyzacji jesteśmy?

Trudno jest zautomatyzować wszystko, ale z pewnością możemy już to zrobić w pewnych obszarach. Jeśli chodzi o nas, to analizujemy procesy w naszej firmie pod tym kątem. Pracujemy również nad różnymi rozwiązaniami biznesowymi, np. przeniesieniem ciężaru wdrożenia systemu na projektowanie architektury rozwiązania a następnie automatyzację implementacji i testów.

Czy warto jeszcze własnymi siłami otworzyć dział zajmujący się automatyzacją u siebie?

W rozumieniu przygotowania i przeprowadzenia własnej firmy przez taką transformację – jak najbardziej. Natomiast uważam, że nie ma sensu samemu wymyślać technologii. Pamiętam, jak pod koniec lat 80. niektóre firmy pisały dla siebie systemy, dziś się to już zwyczajnie nie opłaca. Takie rozwiązanie na małą skalę jest zbyt kosztowne, a dodatkowo znalezienie kilku dobrych specjalistów może być dla nas bardzo trudne. Porównując to do tworzenia prototypu i seryjnej produkcji, takie firmy jak nasza zajmują się seryjną produkcją. Przy czym uniwersalność proponowanych przez nas rozwiązań polega na tym, że można je bardzo dobrze dopasować do indywidualnych potrzeb klienta.

Outsourcing bardzo się zmienił na przestrzeni lat. Jak wygląda to z Państwa perspektywy?

W postrzeganiu outsourcingu pomógł nam rynek pracy. Wszystkie firmy borykają się teraz z brakiem ludzi. Trudniej jest utrzymać dobrych specjalistów i zatrzymać ich w firmie. Dlatego w tym momencie outsourcing jest bardzo dobrą alternatywą. Niestety, obawiam się, że dziś trudniej jest znaleźć dobrego outsourcera. W tej chwili na rynku mamy bardzo dużo firm, które oferują usługi na bardzo różnym poziomie, a materia tych usług jest na tyle złożona, że trudno jest je ze sobą porównać i dobrze zweryfikować. Fakt, że jakaś firma deklaruje, że obsługuje jakiś system albo w swojej ofercie ma hosting systemów, tak naprawdę jeszcze nic nie znaczy. Każdy, i po stronie klienta, i po stronie usługodawcy, rozumie trochę inaczej definicję danej usługi i jej zakres.

Jak zatem zweryfikować jakość takiej firmy?

Najlepiej przez otwarte postawienie swoich wymagań i analizę otrzymanych odpowiedzi na nasze pytania. Jeśli chodzi o nas, to współpracujemy z klientem w ten sposób, że pytamy przede wszystkim o jego cele biznesowe i podpowiadamy, w jaki sposób można je wspierać, stosując nasze rozwiązania. Indywidualne podejście jest w takich przypadkach kluczowe. Jak już wcześniej wspomniałem, na rynku jest dużo firm, które oferują swoje usługi, ale każda inaczej je rozumie. Najczęściej w takich przypadkach oczekiwania klienta nie zostają zaspokojone. Klient zakłada np. że dostanie pewien zakres usług w pakiecie, ale tak się nie dzieje i pojawia się rozczarowanie.

Oczywiście musimy tutaj też wziąć pod uwagę pewien model biznesowy. Nasza firma specjalizuje się w oferowaniu rozwiązań, a nie produktu. Używając porównania, możemy powiedzieć, że jesteśmy bardziej krawcem, który szyje na miarę, a nie sieciówką, która proponuje już gotowy zakres produktów. Opieramy się też na długoletniej współpracy, nasi najstarsi klienci są z nami po kilkanaście lat. W naszym centrum w Polsce obsługujemy w tej chwili klientów z 18 krajów w Europie. Staramy się rozwiązywać problemy, z jakimi borykają się nasi klienci. Możemy im zaproponować sprawdzone i dobre rozwiązania. W przypadku outsourcingu usług IT wspólnie z klientem zastanawiamy się, jak sprawić, by ten obszar był najmniejszym ciężarem dla organizacji i pozwalał im realizować podstawową działalność.

Czy zdarza się, że klient, przychodząc do Państwa, źle zdiagnozował swoje problemy?

Tak dzieje się w dużej liczbie przypadków. Najczęściej okazuje się, że klienci źle wybrali usługodawcę albo popełnili gdzieś jakiś błąd w założeniach. Najbardziej wtedy widoczną konsekwencją są przekroczone budżety na IT. Innym przypadkiem jest bagatelizowanie pewnych zagrożeń, np. zapewnienia dostępności systemów czy utraty danych. Przychodzą do nas klienci, którzy z tego powodu mieli czasem unieruchomiony biznes przez wiele dni.

Jakie kompetencje posiadają Państwa pracownicy?

Mamy bardzo dobrych ekspertów od zaawansowanych technologii, w tym popularnych ostatnio rozwiązań chmurowych. Nasi specjaliści mają bardzo duże doświadczenie i wiedzę. Są to w zdecydowanej większości osoby z 15-letnim doświadczeniem zawodowym w naszej firmie lub branży IT. W tej pracy poza doświadczeniem liczą się oczywiście pewne umiejętności, otwartość i pomysłowość. Zależy nam na stworzeniu takiej atmosfery, by ludzie traktowali pracę jako wyzwanie lub hobby, a nie przymus.

Mają Państwo też własne data center.

Tak, kilka na całym świecie, w tym jedno w Polsce. To było jedno z pierwszych komercyjnych data center w naszym kraju. Zaczynaliśmy 20 lat temu. Można powiedzieć, że wiemy w tej materii prawie wszystko. Stale prowadzimy udoskonalania w oparciu o zdobytą wiedzę i doświadczenie. Nie zajmujemy się jednak wynajmowaniem samej powierzchni pod serwery, nasze data center jest narzędziem, za pomocą którego realizujemy oferowane przez nas usługi.

Co daje Państwu fakt, że są Państwo globalną firmą?

Jesteśmy firmą o zasięgu globalnym i o globalnej organizacji. Globalny zasięg to klienci z całego świata, globalna organizacja to pewien komfort pracy, który pozwala nam rozwiązać wiele problemów. Działając we wszystkich strefach czasowych, możemy np. optymalizować obciążenie naszych pracowników. Możemy wykorzystywać specjalistów z innych krajów, wymieniać się wiedzą i doświadczeniami, prowadzić jednocześnie o wiele więcej projektów czy badań. Dzięki wymianie informacji między poszczególnymi jednostkami możemy też wykorzystywać wiele ciekawych i innowacyjnych rozwiązań.

 

Wojciech Darłowski z itelligence związany jest od 1997 r., niemal od początku istnienia firmy na polskim rynku. Początkowo jako konsultant IT, później jako szef Działu IT współtworzył strategię sprzedaży usług outsourcingowych spółki. W 2005 r. objął funkcję dyrektora data center itelligence w Tarnowie Podgórnym pod Poznaniem. Obecnie w strukturach globalnych firmy pełni funkcję Head of Global Managed Services Center Poland oraz Head of GMS Data Center Services Poland. Od czerwca 2017 r. jest również członkiem zarządu itelligence Sp. z o.o. Wojciech Darłowski jest absolwentem Politechniki Poznańskiej, gdzie w latach 1992-2000 pracował również jako wykładowca.

 

ZNAJDŹ NAS: