Czy zatrudniasz zgodnie z prawem?

Zagrożenia wynikające z zatrudnienia cudzoziemców przy niewystarczającej znajomości przepisów

2017-09-08 15:57:24

Polscy pracodawcy są już świadomi korzyści, jakie płyną z zatrudniania pracowników z Ukrainy.  Jednak ich znajomość wymagań prawnych, jakie należy spełnić, zapewniając pracę cudzoziemcom, nie stoi na najwyższym poziomie. Jak ustrzec się przed najczęstszymi błędami, radzi Joanna Kuklińska, główny konsultant ds. legalizacji pobytu w ASR Outsourcing.

Zatrudnianie pracowników z Ukrainy jeszcze 2 lata temu było nowością na polskim rynku pracy, teraz to stały element naszej codzienności. W związku tym wydawać by się mogło, że polscy pracodawcy nie tylko zaakceptowali fakt, że załogi w ich firmach składają się w co najmniej 50% z cudzoziemców, to jeszcze nauczyli się doskonale radzić sobie z przepisami dotyczącymi ich zatrudniania i wszystkie te osoby pracują absolutnie legalnie, zgodnie z polskim prawem.

Niestety, rzeczywistość nie wygląda tak różowo. Oczywiście, nie mam na myśli patologii, które ciągle jeszcze występują w postaci zatrudniania cudzoziemców w szarej strefie – bez umów, składek i podatków. Chcę poruszyć problem legalnie działających właścicieli mniejszych i większych firm, którzy zatrudniają cudzoziemców. Znajdują ich poprzez ogłoszenia w internecie, z polecenia znajomych czy pracujących już u nich cudzoziemców. Ci pracodawcy mają zazwyczaj całkowicie uczciwe zamiary i chcą działać zgodnie z przepisami.

W dobrej wierze kierują swoje kroki do Powiatowego Urzędu Pracy celem zarejestrowania oświadczenia o zamiarze powierzenia pracy i uzyskania wszelkich informacji koniecznych do prawidłowego i legalnego zatrudnienia cudzoziemca. Tutaj niestety trafiają na „słabe ogniwo” procesu zatrudnienia. Z przykrością stwierdzam, że w większości przypadków wiedza i znajomość przepisów dotyczących zatrudniania cudzoziemców wśród urzędników PUP pozostawia wiele do życzenia. Nie tylko nie przekazują pełnych informacji, ale zdarza się, że wprowadzają w błąd. Wielokrotnie widziałam dokumenty wypełnione zgodnie z sugestią pań z PUP, które skutkowały nielegalnym powierzeniem pracy. I to niestety nie jest żart.

Pracując w firmie ASR zatrudniającej ok. 2,5 tys. pracowników z Ukrainy i będąc osobą odpowiedzialną za legalność ich pracy i pobytu, zetknęłam się z setkami różnych przypadków i różnych ludzkich historii.

Niedawno z firmy ASR została wydzielona nowa spółka ASR Consulting, która świadczy usługi dla zewnętrznych klientów. Zakres naszej działalności jest bardzo szeroki, od sprowadzenia pracowników z Ukrainy, przez konkretne zamówienie klienta, pomoc w całym procesie zatrudnienia pod kątem legalności, przedłużanie pobytów w postaci pomocy przy wyrobieniu zezwoleń na pobyt czasowy i pracę bądź zezwoleń na pracę typu A czy C, po usługi polegające na ocenie prawidłowości prowadzonej dokumentacji, zatrudnionych u klienta pracowników i pomocy w ich ewentualnej korekcie.

Proszę mi wierzyć, że zawsze podczas pierwszej wizyty u klienta, który zatrudniał cudzoziemców na własną rękę, odkrywałam nielegalne powierzenie im pracy. Informacja ta za każdym razem wywoływała szok u klienta, który twierdził, że był w urzędzie pracy i postępował zgodnie z radami, jakich mu tam udzielono.

Tak naprawdę istnieje kilka głównych zagrożeń i najczęstszych przykładów nieprawidłowości.

Praca cudzoziemca spoza UE jest legalna na terytorium RP, kiedy mamy spełnione trzy warunki:

  • Cudzoziemiec ma legalny pobyt uprawniający do pracy.
  • Mamy zezwolenia na pracę lub oświadczenia o zamiarze jej powierzenia.
  • Zawieramy pisemną umowę z cudzoziemcem zgodną z zezwoleniem czy oświadczeniem o zamiarze powierzenia pracy.

Jeżeli spełnimy jeden z  tych warunków, mamy do czynienia z nielegalnym powierzeniem pracy. Wydaje się to dosyć proste. Jednak „diabeł tkwi w szczegółach”, a szczegółem tym są słowa „ZGODNIE Z ZEZWOLENIEM”. Może posłużę się tutaj przykładem: jeżeli w zezwoleniu czy oświadczeniu o zamiarze określimy kwotę, jaką cudzoziemiec będzie zarabiał,, a w umowie wskażemy choćby o 1 zł mniej, okazuje się, że nielegalne powierzyliśmy pracę.  Co więcej, jeśli w oświadczeniu o zamiarze powierzenia pracy wskażemy konkretną kwotę miesięcznych zarobków (większość urzędów pracy tego wymaga) i zawierając z cudzoziemcem umowę-zlecenie, podamy konkretną stawkę za godzinę, a w którymś miesiącu będzie mniej pracy i w związku z tym liczby przepracowanych godzin, w efekcie wyjdzie nam niższa kwota do wypłaty niż w oświadczeniu o zamiarze. Według prawa wówczas również nielegalnie powierzyliśmy pracę.

Kolejny często spotykany błąd to brak zgodności nazwy zawodu w oświadczeniu o zamiarze i na umowie zawartej z pracownikiem.

Urzędy pracy wymagają, aby w oświadczeniu o zamiarze powierzenia pracy wpisać zawód zgodnie z klasyfikacją zawodów. Pracodawcy z kolei na umowach wpisują podobny zawód, który w ich mniemaniu mieści się w kategoriach wpisanego w oświadczeniu stanowiska. Zarówno zawód, jak i stanowisko w umowie muszą być dokładnie takie same jak w oświadczeniu lub zezwoleniu. Oczywiście najwięcej problemów przysparzają umowy-zlecenia, w przypadku których nie można wpisać ani zawodu, ani stanowiska – jedynie  zakres powierzonych prac. W takim przypadku doradzam, aby tak skonstruować nazwę powierzonych prac, aby była jak najbardziej spójna z zawodem.

Następny problem pojawia się w przypadku zatrudniania na podstawie oświadczenia o zamiarze powierzenia pracy osobom, które mają wizy typu D 06. Na podstawie dokumentu, jakim jest oświadczenie o zamiarze powierzenia pracy, możemy ją  powierzyć na 180 dni w przeciągu roku. Cudzoziemcowi posiadającemu taki dokument konsul wydaje wizę krajową typu D 05. Zatem jeżeli cudzoziemiec na oświadczeniu o zamiarze przepracuje pół roku, musi wyjechać na kolejne 180 dni i dopiero po tej przerwie może ubiegać się o kolejną wizę D 05, wrócić i podjąć znowu pracę na podstawie takiego samego dokumentu.

Ukraińcy, chcąc ominąć ten przepis i nie czekać pół roku na kolejną wizę, wnioskują o wizy D 06 – nazywane przez nich „wizą wojewódzką”. Wiza D 06 zostaje wydawana przez wojewodę na zezwolenia na pracę,  Wówczas zgodnie z ustawą o wizach  nie ma zastosowania obowiązek zachowania 180 dni przerwy.

W jaki sposób się to odbywa?  Na Ukrainie mamy do czynienia z ogromną korupcją i kupić można prawie wszystko. Pewne grupy wyspecjalizowały się w tym, że występują do wojewodów o zezwolenia na pracę typu A na zarejestrowaną po polskiej stronie firmę czy gospodarstwo rolne, a następnie sprzedają je na Ukrainie. Tam cudzoziemiec występuje do konsulatu o wizę D 06. Oczywiście ukraińscy pośrednicy zajmujący się tym procederem wmawiają swoim „klientom”, że na takiej wizie i z takim zezwoleniem można pracować w całej Polsce. Nic bardziej mylnego. Zezwolenie zawsze wystawiane jest na konkretnego pracodawcę, konkretne stanowisko i za konkretne wynagrodzenie. Cudzoziemiec może pracować u tego pracodawcy, który widnieje na zezwoleniu, a często jest to pracodawca fikcyjny.

Potencjalny pracodawca, do którego zgłosi się cudzoziemiec z wizą D 06, ma prawo go zatrudnić na podstawie zarejestrowanego przez siebie oświadczenia o zamiarze powierzenia pracy. Wszystko jest w porządku, jeżeli to jedyna wiza w paszporcie lub od poprzedniej wizy upłynęło co najmniej pół roku. Gorzej, jeżeli mamy do czynienia z przypadkiem, w którym przed wizą D 06 wydano D 05 (na podstawie oświadczenia o zamiarze podjęcia pracy), a pomiędzy nimi minął np. okres 2 miesięcy. Wtedy pracodawca, zatrudniając cudzoziemca na oświadczeniu o zamiarze, nie zachowuje okresu karencji 180 dni pomiędzy poprzednią wizą D 05 a obecnym zatrudnieniem. I znowu mamy do czynienia z nielegalnym powierzeniem pracy.

Niedawno zostałam poproszona przez nowego klienta o zbadanie legalności pracy osób z Ukrainy, zatrudnionych w fabryce. Była to duża firma z kapitałem zagranicznym, a pracowników dostarczała jej agencja zatrudnienia, zapewniająca, że wszyscy cudzoziemcy pracują absolutnie legalnie.

Poprosiłam o możliwość wglądu w pełną dokumentację pracowników, aby na jej podstawie wydać merytoryczną opinię. Po pobieżnym przejrzeniu dokumentów spostrzegłam pierwszą nieścisłość pomiędzy zawodem określonym jako „pozostali robotnicy, gdzie indziej niesklasyfikowani” a zapisem na umowie „prace remontowe”.  Oczywiście wiąże się to nielegalnym powierzeniem pracy. Po dłuższej analizie konkretnych przypadków znalazłam osoby z problemem dotyczącym  posiadania dwóch wiz 05 i 06 bez zachowania półrocznej przerwy.

Np.

VITALII N. – 1. wiza 05 – pobyt 18.07.2016 – 30.10.2016 (3,5 miesiąca)

                   2. wiza 06 wjazd 16.03.2017 – mógł pracować do 31.05.2017 – umowa-zlecenie

 zawarta do 12.09.2017 – od 1.06.2017 pracował nielegalnie.

 

MYKHAILO B. – 1. wiza 05 – pobyt 4.05.2016 – 18.10.2016 (5 miesięcy)

2. wiza 06 – wjazd 13.03.2017 – mógł pracować do 12.04.2017 lub rozpocząć pracę dopiero po 19.04.2017– od 13.04.2017 pracował nielegalnie.

OLEKSANDR Y. – 1. wiza 05 pobyt 14.07.2016 – 10.12.2016 (5 miesięcy)

2. wiza 06 wjazd 24.04.2017  – mógł pracować do 27.05.2017 – od 28.05.2017 pracował nielegalnie.

Takich przypadków znalazłam kilkanaście na kilkudziesięciu pracowników, a to już bardzo poważna nieprawidłowość. Po mojej sugestii te osoby zostały natychmiast odsunięte od pracy.

W przypadku kontroli Państwowej Inspekcji Pracy lub Straży Granicznej nasz klient miałby poważny problem. Nielegalne powierzenie pracy zagrożone jest karą od trzech do pięciu tys. zł za osobę. Dla cudzoziemca wiąże się to z nakazem opuszczenia kraju i sankcją w postaci zakazu wjazdu od 2 do 6 lat.

We wszystkich opisywanych przez mnie przypadkach pracodawcy nie mieli na celu nielegalnych działań, nawet w przypadku owej niefortunnej agencji zatrudnienia. Sytuacje te wyniknęły z niewiedzy i braku dogłębnej znajomości przepisów, mimo to konsekwencje są bardzo poważne.

Atutem firmy ASR, w której mam przyjemność pracować, jest w pełni profesjonalne podejście do legalności pracy. Właściciele naszej firmy kładą ogromny nacisk na tę właśnie sferę działalności.

Nie jest to łatwa droga, wiąże się zatrudnieniem kadry doskonale wyszkolonych i posiadających praktyczne doświadczenie specjalistów. Ciągłe dążenie do wyczerpania wszystkich możliwości prowadzących do zapewnienia pracownikom – zarówno naszym, jak i naszych klientów – klarownej sytuacji legalizacyjnej wiąże się ze sporymi nakładami finansowymi. Jednak kiedy słyszymy opinie kontrolujących nas organów czy opinie z wydziałów ds. cudzoziemców urzędów wojewódzkich, że jesteśmy świetnie zorganizowani, że faktycznie wiemy, jak zatrudniać cudzoziemców, że inne firmy mogłyby się od nas uczyć zachowania przejrzystości w dokumentacji, wiemy, że droga, którą podążamy, jest właściwa.

Dlatego z pełną świadomością polecam wszystkim pracodawcom zatrudniającym lub chcącym zatrudnić cudzoziemców, aby zlecili ten proces specjalistom i nie działali na własną rękę.

ZNAJDŹ NAS: